Przed nami druga tura wyborów prezydenckich. Jest szansa, aby coś zmienić w naszym kraju. To szansa również dla tych ewangelicznie wierzących oraz wielu rodaków, którzy zazwyczaj z różnych powodów nie biorą w nich udziału.

Nie od dziś bowiem wiadomo, że niektórzy wierzący nie biorą udziału w wyborach z powodu indoktrynacji, jakiej zostali poddani przez ciało kierownicze swojej organizacji. Inni uważają, że i tak nic się nie zmieni, więc nie warto głosować. A jeszcze inni wychodzą z założenia, że nie mogą popierać kogoś, z kim się nie zgadzają, na przykład w kwestii obrony mniejszości seksualnych. Czy mają rację?

Obowiązek

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy przede wszystkim podkreślić, że niezależnie od postawy światopoglądowej, udział w wyborach prezydenckich czy parlamentarnych jest obowiązkiem każdego obywatela. Każdy bowiem, kto urodził się w danym kraju, jest w pewnym sensie jego dłużnikiem. Chociażby dlatego, że państwo zabezpiecza, ochrania i udostępnia rozmaite dobra, których człowiek sam nie byłby w stanie osiągnąć. Ludzie wierzący powinni więc – jak pisał św. Paweł – nie tylko zanosić modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich przełożonych (1 Tm 2,1–2), ale także korzystać z prawa do głosowania. Tylko bowiem w ten sposób zarówno wierzący, jak i niewierzący mogą zdecydować o tym, jakiej chcą Polski. O tym, czy będzie to Polska równych praw dla wszystkich, bez względu na przekonania polityczne, światopoglądowe i inne, czy też będzie to Polska, w której rządzący nie reagują na rasizm, ksenofobię, antysemityzm i homofobię.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments
Poprzedni artykułAmbona wyborcza
Następny artykułOdrzucić konkordat
Absolwent Seminarium Duchownego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Podkowie Leśnej. Jest żonaty, ma dwie dorosłe córki i syna. Od 35 lat prowadzi działalność kaznodziejsko-duszpasterską w autonomicznych zborach protestanckich. Przez kilka lat prowadził ją również wśród osób uzależnionych od alkoholu. W 2000 r. rozpoczął współpracę z tygodnikiem „Fakty i Mity”, która trwa aż do teraz. Owocem tej współpracy – artykułów, które ukazywały się w „FiM” – jest kilka książek: „Prawda o dogmatach Kościoła katolickiego”, „Przypowieści Jezusa”, „Niepokorni synowie Kościoła”, „Pytania dotyczące Biblii”, „Pytania i odpowiedzi”, „Biblia, wiara, religia” oraz „Świat i Kościół w proroczej perspektywie”. Pasjonuje go biblistyka, historia, archeologia, literatura. Urzeka piękno gór, lasów, przyrody. Wolne chwile lubi spędzać przy dobrym filmie, książce, muzyce. Amatorsko sam gra na gitarze i harmonijce ustnej. (Wspaniale śpiewa! Ma serce anioła i duszę czystą jak woda z najczystszego źródła – przyp. red.).