Do USA należy wiele smutnych rekordów. Także pod względem liczby zbiorowych zabójstw.

W ubiegłym roku zanotowano tam 41 zabójstw, w których zginęło 211 osób. 18 maja mija rocznica najkrwawszego zamachu w historii. W 1927 r. Andrew Kehoe w szkole w Bath w stanie Michigan ranił 58 osób i zabił 44 – w tym siebie. Dziś uważany jest za „prekursora” serii masakr, które wstrząsają Stanami Zjednoczonymi i światem. Był także pierwszym w historii samobójcą, który do ataku użył auta wypełnionego materiałami wybuchowymi.

Lista jego następców jest długa. Np. w grudniu 2012 r. 20-letni Adam Lanza zabił najpierw swoją matkę, a później 26 innych osób w szkole podstawowej Sandy Hook w Newtown w stanie Connecticut. Gdy otoczyła go policja, popełnił samobójstwo. 20 kwietnia 1999 r. w Columbine High School dwóch nastolatków zamordowało 12 uczniów oraz jednego nauczyciela i zraniło 24 osoby; sprawcy popełnili samobójstwo.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments