Próbą pozyskania dla Kościoła najmłodszych są coraz śmielej poczynający sobie księża-raperzy, którzy w utworach zamieszczanych na platformie YouTube próbują „zasiać ziarno” Ewangelii poprzez hip-hop.
Ks. ziomal Jakub

Najpopularniejszym rymującym duchownym jest ks. Jakub Bartczak z Wrocławia. Kanał księdza na YouTube ma ponad 89 tys. subskrybentów, a publikowane przez niego piosenki i teledyski nierzadko mają kilkusettysięczne grono odbiorców. Najpopularniejszym utworem ks. Bartczaka z gościnnym udziałem Fragua jest remiks „Wolność”, który przekroczył półtora miliona wyświetleń.
Opinie słuchaczy hip-hopu w komentarzach pod filmikami księdza są w większości pozytywne. Jeden z internautów zachwala domorosłego wokalistę, pisząc, że jego utwory są „bardzo dobre i inspirujące. Każda forma wyrazu twórczego jest dobra w promocji Słowa”. Jeszcze inny z fanów rapera w sutannie uznał, że „ksiądz Jakub dykcją i techniką zjada połowę polskiej sceny rapu”. Użytkownicy YouTube’a mają sporo racji – ks. Jakub Bartczak ma przyjemną dla ucha barwę głosu i trzeba przyznać, że słucha się go całkiem dobrze.
Teksty są w przytłaczającej większości poświęcone religii i życiu duchowemu, co nie powinno dziwić. Ksiądz łączy wątki biblijne z hiphopową nawijką. I tak przykładowo w utworze „#Hot16Challenge” duchowny odczytuje fragment wstępu Listu do Hebrajczyków, a dopiero później zaczyna rapować. „Wypluwa” słowa: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!/Spoko luz, no to już, no to ciach, bez kitu/Dla mnie hot16 to ten list do Hebrajczyków/Tytuł, mój krótki komentarz spod pod tłuściutkiego bitu/Rap ewangelizacją, modlitwa jest gwarancją/Cisnę gorącą szesnastką”. Odbiór przytoczonego utworu był na tyle duży, że przy jego premierze sylwetka księdza została opisana w portalu TVN24.
Ksiądz Bartczak ma jednak także ciemniejszą stronę. Wiadomo, że jest konserwatystą („Przede wszystkim ksiądz-konserwatysta” – jak sam deklaruje), a niektóre jego utwory zawierają treści podchodzące pod homofobię. W piosence „Po prostu wierzę” duchowny twierdzi: „Dla nowoczesnych wartości jak chrześcijaństwo Polska/To zaścianek i wioska rap plus ksiądz, ciekawostka/Nie jest prosta wiara w Boga, ale mieć ją jest spoko/Jak ksiądz Dariusz Oko mówię prawdę dosadnie/Tak trzymam mikrofon, składam rymy w sutannie”. Follow-up (jak określa się w hip-hopie odwołanie do innej osoby) katolickiego hiphopowca w stronę kontrowersyjnego ks. Oko może zadziwiać, tym bardziej że ks. Bartczak jest częstym bohaterem mainstreamowych mediów liberalnych. Księdza Bartczaka i ks. Oko łączy niechęć do „neomarksistowskiej” ideologii gender („Wolę już robić za zrzędę/Niż lecieć owczym pędem za ideologią gender”). To nie koniec zaskakującego przekazu zaserwowanego w „Po prostu wierzę”. W dalszej części piosenki słyszymy: „Bo jeśli sapiens nam zostanie, a homo to tylko fobia/Pytam, gdzie jest dziś norma, rzecz nie w narządach/W człowieku Boży obraz nawijam w imię dobra”.
We wspomnianej nutce obrywa się również osobom chcącym dokonać aktu apostazji. „W ogóle też trochę śmieszne dzwonił jakiś koleś/Pytał, czy go wykreślę z księgi metryki chrztu/Witam, liczy się wiara, a nie któreś ze słów/Kim dla ciebie jest Bóg ej, pomyśl szczerze” – rapuje ks. Bartczak. Z jego muzyki dowiemy się, że z pewnością nie sięgnąłby on po lekturę „FiM”: „Czy bezbożną propagandą to Bóg stoi za prawdą, a nie media, moda, banknot/Wiara jest martwą, jeśli uczynków ją pozbawisz/Tak wielu ma go za nic stąd antyklerykalizm”. Liryczna walka z ideologią gender i antyklerykalizmem poskutkowała – ksiądz Bartczak został w 2016 r. ambasadorem Światowych Dni Młodzieży. Po raz ostatni ksiądz-raper zaistniał w mediach przy okazji promocji filmu „Kler”, kiedy to nagrał muzyczną odpowiedź na krytyczną wobec Kościoła produkcję.

Ks. ziomal Adam A.

Młodszym doświadczeniem, ale starszym wiekiem kumplem po fachu ks. Bartczaka jest ks. Adam Anuszkiewicz z Białegostoku. Duchowny miłością do hip-hopu zapałał w trakcie pracy z młodzieżą w poprawczaku. Debiut muzyczny ks. Anuszkiewicza nastąpił w połowie września 2018 r., kiedy wrzucił na YouTube’a teledysk do piosenki „Miłość do Kościoła”, będącej remiksem legendarnego utworu „Nienawiść” warszawskiego zespołu Hemp Gru. Utwór zdobył popularność dzięki refrenowi, w którym ksiądz powtarzał skrót CHWDP, rozwijając go jako „Chrystus Wam daje pokój”. Utwór ks. Anuszkiewicza jest utrzymany w humorystycznym klimacie. „Wielki melanż czy baba goła nie zastąpi ci kościoła” – rapuje duchowny. Ksiądz jest przy tym niezwykle szczery. „Miłość do kościoła tak zostałem wychowany/Choć widziałem, że niektórzy księża to dzbany” – przyznaje ks. Adam. Teledysk do piosenki „Miłość do Kościoła” przekroczył już pół miliona wyświetleń, a duchowny w mającym ponad 14 tys. stałych widzów kanale „x ADAM ANUSZKIEWICZ GOD is GOOD” zamieszcza kolejne piosenki i wideoblogi.
Najnowszym wideoklipem księdza jest przeróbka piosenki „Szaman” poznańskiego rapera Palucha. Niebywałą przysługę oddały duchownemu media, tj. radio Eska i portal naTemat.pl, które jako pierwsze opisały jego muzyczne dokonania. Pod względem wokalnym i muzycznym amatorskie utwory ks. Anuszkiewicza są na niższym poziomie niż profesjonalne produkcje ks. Bartczaka. Ksiądz Anuszkiewicz wypada jednak bardziej autentycznie i przede wszystkim nie porusza w utworach tematyki politycznej, co niewątpliwie jest dużym plusem jego twórczości. Białostocki duchowny używa autentycznego „real talk” – slangu młodzieżowego, charakterystycznego dla tego rodzaju muzyki. Co ciekawe, ks. Anuszkiewicz nawiązał w ostatnich miesiącach współpracę z bardzo popularnym raperem Piotrem „Tau” Kowalczykiem, który większość utworów poświęca religii katolickiej. W listopadzie ubiegłego roku „Tau” i ks. Anuszkiewicz nagrali wspólnie wideoblog, zawierający ich krytyczne wypowiedzi na temat obchodzenia Halloween.

Ks. ziomal Adam B.

Ksiądz Adam Bilski już jako kleryk wrocławskiego seminarium udowodnił, że jest osobą biegłą w rap grze. Bilski karierę z hip-hopem zaczął już kilka lat temu, a w 2017 r. był gościem telewizji śniadaniowej TVP. W swoim kanale na YouTube zamieszcza nie tylko muzykę, ale również nagrania własnych kazań. Bilski jest jednym z najbardziej aktywnych i popularnych w internecie duchownych. Profil ks. Adama na Facebooku polubiło już ponad 21 tys. użytkowników. W repertuarze młodego księdza znajdują się zarówno humorystyczne, jak i taneczne piosenki pokroju remiksu „Różowego wina” Feduka i Alljego oraz te całkiem na serio, jak antyaborcyjna „Mamo, odebrałaś mi życie”.

Ks. ziomal Adam U.

Na początku roku branżowy serwis Glamrap.pl informował, że do rapowania zabrał się kolejny duchowny katolicki. 13 stycznia w kanale „WYRWANI Z NIEWOLI” opublikowano klip „Wybieraju” ks. Adama Ulatowskiego z parafii Zbawiciela Świata w Ostrołęce i rapera Heresa/WZN. „Gdy na horyzoncie znów pojawi się pokusa, odrzucaj demona, wybieraj Jezusa” – rapuje duchowny z Ostrołęki.
W najbliższym czasie z pewnością pojawią się kolejni naśladowcy księży Bartczaka, Anuszkiewicza, Bilskiego i Ulatowskiego. Muzyka wspomnianych wykonawców ma szerokie grono odbiorców. Nasuwa się przy tym pytanie, czy księża poprzez hip-hop są w stanie przekonać do swoich racji osoby niewierzące lub szukające duchowej drogi? Muzyka trafia raczej do ludzi już przekonanych i stanowi wyłącznie medialną ciekawostkę. Z kościelnego punktu widzenia dobrym aspektem katolickiego hip-hopu jest pozytywna zmiana podejścia do młodzieży, którą bardziej zainteresuje raper w sutannie aniżeli podstarzały katecheta. Patrząc z pozycji racjonalnych, istnieje ryzyko, że muzyka ta zostanie wykorzystana do promocji wartości ultrakonserwatywnych, ale i tak wolimy rap od „Bogurodzicy”.

Facebook Comments