Minister spraw zagranicznych Rosji wyciągnął rękę do Polski. Nie sprawdziwszy nawet czy zrobił to szczerze, prezydent Duda oficjalnie zatwierdził dość wojowniczy dokument.

Nową „Strategię bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej Polskiej 2020” opisaliśmy zaraz po jej podpisaniu przez głowę państwa („Duda idzie na wojnę”, „FiM” 21/2020). To materiał, któremu autorzy chyba bardzo chcieli przydać atrybutów kompleksowej, wieloaspektowej strategii, więc wrzucili do niego wiele spostrzeżeń płynących z bieżących wydarzeń. Ich dopisanie do dokumentu o charakterze długofalowym osłabia jego znaczenie. Dla odmiany w kwestii twardego bezpieczeństwa „Strategia” jest wyjątkowo jednostronna. Bazuje na definicji zagrożenia wyłącznie ze strony Rosji i poszukiwaniu odpowiedzi w szczególnych relacjach z USA. Chodzi głównie o zagrożenie militarne – wprost mówi się o „ryzyku wybuchu konfliktu”; ale niebezpieczeństwa widzi też w handlu surowcami energetycznymi. Inne państwa w bliskości wielkiego producenta gazu i ropy dostrzegają możliwość uzyskania przewagi konkurencyjnej dla ich gospodarek. Zresztą w ostatnich kilku latach Polska zrobiła wiele, aby całkowicie uniezależnić się od Gazpromu.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments