Pandemie zachęcają miękkich autokratów do sięgnięcia po większą władzę. Właśnie z tej okazji skorzystał węgierski premier Viktor Orbán.

Specustawa o zwalczaniu epidemii COVID-19, jaką przyniósł parlamentowi, miała zaledwie trzy strony (dla porównania: podobny akt prawny w Polsce posiada 13 stron i 37 sążnistych artykułów; niektóre zresztą mocno kontrowersyjne). Nie ma w niej mowy o niczym więcej, jak tylko o tym, że w szczególnym czasie zagrożenia władzę sprawować będzie rząd za pomocą dekretów, bez udziału legislatywy. Stan taki będzie nieograniczony czasowo. Gabinet będzie mógł zawieszać stosowanie niektórych ustaw i „podejmować inne nadzwyczajne kroki”. Ponieważ koalicja Fideszu z satelicką Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową dysponuje większością 133 mandatów spośród 199, nowe prawo zostało szybko uchwalone.

Dalsza część artykułu dostępna dla posiadaczy prenumeraty cyfrowej. Wykup dostęp już za 4 zł!
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Pełny dostęp do treści na 7 dni za 4 zł.
Pełny dostęp do treści na 30 dni za 15 zł.
Pełny dostęp do treści na 90 dni za 40 zł.
Pełny dostęp do treści na 180 dni za 70 zł.
Odblokuj na 7 dni
Odblokuj na 30 dni
Sprawdź
Odblokuj na 90 dni
Odblokuj na 180 dni
Odblokuj
Anuluj

Facebook Comments