Czarny kot, piątek trzynastego, odpukiwanie w niemalowane drewno — każdy zna ten repertuar, a spora część z nas stosuje go „na wszelki wypadek". Nauka jest tu bezlitosna: żaden przesąd nie ma potwierdzonego wpływu na rzeczywistość. Za to sam mechanizm powstawania przesądów jest tak uniwersalny, że psychologowie wywołali go eksperymentalnie… u gołębi.
Co to jest przesąd?
Przesąd to przekonanie, że jakiś przedmiot, zachowanie lub sytuacja wpływa na nasz los, choć między nimi nie istnieje żaden rzeczywisty związek przyczynowo-skutkowy. W psychologii behawioralnej mówi się o „zależności magicznej" — relacji między zachowaniem a nagrodą (lub karą), która istnieje wyłącznie w przekonaniu danej osoby, a nie w rzeczywistości.
Przesądy dzielą się z grubsza na dwie grupy: zwiastuny szczęścia (kominiarz, czterolistna koniczyna, trzymanie kciuków) i złe omeny (czarny kot przebiegający drogę, stłuczone lustro, witanie się przez próg). Ciekawostka z badań: Polacy chętniej wierzą w te pierwsze.
W co wierzą Polacy? Liczby z badania CBOS
Według sondażu CBOS z lipca 2018 roku (999 respondentów) w przynajmniej jeden z dziesięciu badanych przesądów wierzy 54% dorosłych Polaków. W przesądy „pozytywne" wierzy 45% badanych, w złe omeny — 36%.
Ranking wygląda tak:
- trzymanie kciuków przynosi szczęście — 33%,
- stłuczone lustro wróży nieszczęście — 26%,
- spotkanie kominiarza przynosi szczęście — 23%,
- czterolistna koniczyna — 22%,
- czarny kot przebiegający drogę — 20%,
- podanie ręki przez próg — 20%,
- piątek trzynastego — 10%.
Jeszcze ciekawsze jest to, co Polacy robią, a nie tylko deklarują: aż 83% badanych przyznało się do praktykowania zachowań przesądnych. Odpukuje w niemalowane drewno 36%, „spluwa" na szczęście 34%, a monety do fontanny wrzuca 27%. Innymi słowy — część z nas w przesądy oficjalnie nie wierzy, ale odpukać zawsze odpuka. Wyniki z 2018 roku były przy tym stabilne w porównaniu z badaniem z 2011 roku.
Wiara w przesądy częstsza jest wśród kobiet, osób w wieku 45–54 lata oraz osób z wykształceniem podstawowym lub zasadniczym zawodowym.
Skąd się biorą przesądy? Gołębie Skinnera
Najsłynniejszy dowód na to, jak łatwo powstają przesądy, dostarczył w 1948 roku amerykański psycholog B.F. Skinner w eksperymencie opisanym w pracy „'Superstition' in the Pigeon". Skinner umieszczał głodne gołębie w klatkach i podawał im pokarm w stałych odstępach czasu — zupełnie niezależnie od tego, co ptaki robiły.
Efekt? Gołębie „uznały", że to ich zachowanie sprowadza jedzenie. Jeden ptak kręcił się w kółko, inny podnosił skrzydło, jeszcze inny rytmicznie kiwał głową — każdy powtarzał to, co przypadkiem robił w chwili podania karmy. Ptaki zachowywały się tak, jakby istniał związek przyczynowy między ich „rytuałem" a nagrodą, choć żadnego związku nie było.
Mechanizm u ludzi jest identyczny: mózg świetnie wykrywa wzorce i kojarzy zdarzenia, które wystąpiły obok siebie — nawet gdy to czysty przypadek. Wygrałeś mecz w „szczęśliwych" skarpetkach? Skojarzenie zapisane. Porażki w innych skarpetkach mózg litościwie pomija. Tak rodzi się prywatny przesąd — bez żadnych skomplikowanych procesów myślowych, zwykłym warunkowaniem.
Czy przesądy mogą zaszkodzić?
Sam rytuał odpukania w drewno jest niegroźny i bywa nawet formą rozładowania napięcia. Problem zaczyna się, gdy przesąd realnie steruje decyzjami: ktoś odwołuje ważne sprawy w piątek trzynastego albo traktuje czarnego kota jak powód do niepokoju. Wtedy niewinny zabobon zamienia się w źródło niepotrzebnego stresu — i to jest jedyny realny „skutek", jaki przesądy potrafią wywołać. Los pozostaje na nie głuchy; nasze nerwy niekoniecznie.
FAQ
Co to jest przesąd?
Przesąd to wiara w związek przyczynowy, który w rzeczywistości nie istnieje — np. przekonanie, że stłuczone lustro sprowadza nieszczęście albo że trzymanie kciuków pomaga zdać egzamin. Psychologia opisuje to jako „zależność magiczną" między zachowaniem a skutkiem.
Czy przesądy działają?
Nie. Nie ma żadnych dowodów na to, by czarny kot, piątek trzynastego czy stłuczone lustro wpływały na bieg zdarzeń. Jedyny realny efekt przesądów to ich wpływ na nasze emocje i decyzje — czyli działa nie przesąd, tylko nasza wiara w niego.
Ile osób w Polsce wierzy w przesądy?
Według badania CBOS z 2018 roku w przynajmniej jeden przesąd wierzy 54% dorosłych Polaków, a aż 83% praktykuje zachowania przesądne — np. odpukiwanie w niemalowane drewno (36%) czy trzymanie kciuków.
Skąd się wzięły przesądy?
Z naturalnej skłonności mózgu do wykrywania wzorców i łączenia przypadkowych zdarzeń w ciągi przyczynowe. Eksperyment Skinnera z 1948 roku pokazał, że nawet gołębie wykształcają „przesądne" rytuały, gdy nagroda pojawia się losowo. Do tego dochodzi kultura, która gotowe przesądy przekazuje z pokolenia na pokolenie.
Źródła
- CBOS: ponad połowa Polaków wierzy w przesądy (omówienie komunikatu CBOS z lipca 2018, N=999) — https://misyjne.pl/cbos-ponad-polowa-polakow-wierzy-w-przesady/ (potwierdza: 54% wierzących, 83% praktykujących, odsetki dla poszczególnych przesądów)
- B.F. Skinner, „'Superstition' in the Pigeon", Journal of Experimental Psychology, 1948 — https://psych.hanover.edu/classes/learning/papers/Skinner%20Superstion%20(1948%20orig).pdf (potwierdza: eksperyment z gołębiami i mechanizm powstawania przesądów)
- Classics in the History of Psychology — Skinner (1948) — https://psychclassics.yorku.ca/Skinner/Pigeon/ (pełny tekst oryginalnej pracy)