Charakterystyczny trzask, który słychać przy naciąganiu palców, budzi w Polsce niemal odruchowe ostrzeżenie: „przestań, będziesz mieć reumatyzm”. Dziesięciolecia badań, w tym jeden z najbardziej wytrwałych eksperymentów na sobie samym w historii medycyny, nie znalazły na to potwierdzenia. Dźwięk to efekt fizyki płynu w stawie, a nie sygnał uszkodzenia — realne ryzyko, jeśli w ogóle istnieje, dotyczy czegoś zupełnie innego niż artretyzm.
Skąd bierze się trzask
Trzask przy strzelaniu palcami powstaje w stawie maziowym — takim jak stawy między kośćmi palców — wypełnionym mazią stawową, płynem smarującym powierzchnie kości. Gdy palec jest naciągany lub wyginany, przestrzeń stawowa się powiększa, a ciśnienie płynu gwałtownie spada. Rozpuszczony w mazi gaz (głównie dwutlenek węgla i azot) tworzy wtedy pęcherzyk lub jamę gazową — zjawisko fizyczne zwane kawitacją.
Przez dekady sądzono, że to zapadanie się takiego pęcherzyka wywołuje dźwięk. Badanie z 2015 roku, w którym naukowcy z Uniwersytetu Alberty filmowali stawy śródręczno-paliczkowe w czasie rzeczywistym za pomocą rezonansu magnetycznego (cine MRI), pokazało coś przeciwnego: charakterystyczne „pyknięcie” pojawia się w momencie powstawania jamy gazowej, a nie jej zapadania. Autorzy nazwali to zjawisko tribonukleacją — gwałtownym rozdzieleniem powierzchni stawowych po chwili oporu. Jama, która wtedy powstaje, pozostaje widoczna na obrazach jeszcze przez chwilę po trzasku i znika dopiero, gdy przestaje działać siła rozciągająca. Do ponownego strzelenia tym samym stawem trzeba poczekać, aż gaz z powrotem rozpuści się w mazi — stąd typowa przerwa kilkunastu-dwudziestu minut, zanim dany staw „ma co strzelić”.
Najsłynniejszy dowód: eksperyment na własnych dłoniach
Najmocniejszy argument przeciwko mitowi o artretyzmie pochodzi nie z laboratorium, a od pojedynczego lekarza uzbrojonego w upór. Dr Donald Unger, zirytowany ostrzeżeniami matki, przez ponad 50 lat co najmniej dwa razy dziennie trzaskał kostkami palców lewej dłoni, zostawiając prawą jako grupę kontrolną, w której palce trzaskały tylko sporadycznie i spontanicznie. Łącznie naciskał lewą dłoń co najmniej 36 500 razy. W 1998 roku opisał wyniki w liście do redakcji czasopisma „Arthritis & Rheumatism”: badanie radiologiczne nie wykazało żadnej różnicy w stanie stawów między dłońmi ani śladu artretyzmu po żadnej ze stron. W 2009 roku otrzymał za to Ig Nobla w kategorii medycyna — nagrodę za odkrycia, które „najpierw śmieszą, a potem skłaniają do myślenia”.
Eksperyment jednej osoby to oczywiście nie dowód na populacji, ale w tym przypadku pokrywa się z wynikami większych badań. Prace porównujące grupy osób regularnie trzaskających palcami z osobami, które tego nie robią, konsekwentnie nie znajdują wyższej częstości artretyzmu u „trzaskaczy”. Mit prawdopodobnie bierze się z samego dźwięku — trzask kojarzy się z czymś pękającym czy łamiącym się, choć fizycznie to tylko przemieszczenie się gazu w płynie, bez naruszania chrząstki czy kości.
Czy jest jakieś realne ryzyko
Tu obraz jest mniej jednoznaczny niż przy artretyzmie. W 1990 roku Castellanos i Axelrod opublikowali w „Annals of the Rheumatic Diseases” badanie na 300 pacjentach po 45. roku życia, w tym 74 osobach regularnie trzaskających kostkami. Autorzy nie stwierdzili różnicy w częstości artretyzmu, ale zauważyli, że „trzaskacze” częściej mieli obrzęk dłoni i słabszy chwyt. Zastrzeżenie jest jednak istotne: ta grupa częściej pracowała fizycznie, paliła papierosy i piła alkohol niż grupa porównawcza — trudno więc jednoznacznie przypisać osłabiony chwyt samemu nawykowi, a nie tym współistniejącym czynnikom.
Nowsze i mniejsze badania tego związku nie potwierdzają. Prace porównujące siłę chwytu i obrzęk bezpośrednio przed i po trzaskaniu palcami nie wykazały różnic między osobami trzaskającymi nawykowo a resztą. Jedyna powtarzająca się w literaturze różnica anatomiczna to nieco grubsza chrząstka głów kości śródręcza u wieloletnich „trzaskaczy” — bez towarzyszących objawów bólowych czy funkcjonalnych, więc trudno nazwać to szkodą.
Prawdziwe ryzyko wiąże się nie z typowym, lekkim trzaskaniem, lecz z naciąganiem palców na siłę, pod nietypowym kątem lub z użyciem dodatkowej dźwigni (np. drugą ręką wyginając palec do granicy zakresu ruchu). Chirurdzy ręki opisywali pojedyncze przypadki naciągnięcia więzadeł, a nawet zwichnięcia stawu przy takim agresywnym trzaskaniu. Sygnałem ostrzegawczym jest ból, obrzęk lub zniekształcenie palca po próbie strzelenia — to objawy urazu, a nie zwykłego, nieszkodliwego trzasku.
FAQ
Czy strzelanie palcami jest szkodliwe dla stawów?
Nie ma dowodów, że regularne, lekkie trzaskanie uszkadza stawy czy prowadzi do artretyzmu. Dźwięk powstaje przez powstawanie pęcherzyka gazu w płynie stawowym, bez naruszania chrząstki czy kości.
Czy strzelanie palcami powoduje artretyzm?
Badania, w tym 50-letni eksperyment dr Donalda Ungera na własnych dłoniach, nie wykazały żadnego związku. Grupy osób regularnie trzaskających palcami nie chorują na artretyzm częściej niż pozostali.
Dlaczego palce strzelają dopiero po jakimś czasie od poprzedniego razu?
Bo gaz uwolniony w mazi stawowej podczas trzasku musi z powrotem się w niej rozpuścić, zanim znów będzie mógł utworzyć nową jamę. To zwykle kilkanaście-dwadzieścia minut.
Czy częste strzelanie palcami osłabia chwyt?
Starsze badanie z 1990 roku łączyło nawykowe trzaskanie ze słabszym chwytem i obrzękiem dłoni, ale badana grupa częściej pracowała fizycznie i paliła — co utrudnia wyciągnięcie jednoznacznego wniosku. Nowsze, mniejsze badania różnicy nie potwierdziły.
Źródła
- Kawchuk GN i wsp. — „Real-Time Visualization of Joint Cavitation”, PLOS ONE (2015): https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371%2Fjournal.pone.0119470 (mechanizm dźwięku: powstawanie jamy gazowej/tribonukleacja, nie zapadanie się pęcherzyka; badanie cine MRI)
- Unger DL — „Does knuckle cracking lead to arthritis of the fingers?”, Arthritis & Rheumatism (1998), PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9588755/ (50-letni self-experiment, 36 500 trzaśnięć lewej dłoni, brak różnicy w stanie stawów względem prawej dłoni)
- Castellanos J, Axelrod D — „Effect of habitual knuckle cracking on hand function”, Annals of the Rheumatic Diseases (1990), PMC: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1004074/ (300 pacjentów; brak różnicy w artretyzmie; skojarzenie z obrzękiem dłoni i słabszym chwytem, przy współwystępowaniu pracy fizycznej, palenia i alkoholu w grupie „trzaskaczy”)
- Cleveland Clinic — „Is Cracking Your Knuckles Bad for You?”: https://health.clevelandclinic.org/is-cracking-your-knuckles-bad-for-you (podsumowanie badań z 1999 i 2017 o sile chwytu; ryzyko urazu więzadeł/zwichnięcia przy trzaskaniu na siłę)