Namierzenie telefonu jest technicznie proste — smartfon nieustannie raportuje swoją pozycję do systemu operacyjnego, sieci Wi-Fi i stacji bazowych operatora. Problem nie leży więc w technologii, tylko w tym, kto i na jakiej podstawie prawnej po te dane sięga. Własny zgubiony telefon namierzysz w kilka minut, cudzy — tylko za zgodą właściciela albo w ramach postępowania prowadzonego przez policję.
Jak namierzyć własny zgubiony telefon
Apple i Google oferują wbudowane narzędzia, które lokalizują urządzenie zalogowane na dane konto. Na iPhonie to aplikacja Znajdź (Find My) i strona iCloud.com/find — wystarczy zalogować się na konto Apple, wybrać zgubione urządzenie z listy i sprawdzić jego pozycję na mapie, odtworzyć dźwięk albo oznaczyć telefon jako utracony. Warunek jest jeden: funkcja Znajdź musiała być włączona, zanim telefon zniknął. Jeśli nie była, urządzenie nie pojawi się na liście i nie da się go zlokalizować zdalnie.
Na Androidzie działa to analogicznie przez aplikację Centrum lokalizacji (dawniej Znajdź moje urządzenie) i stronę android.com/find. Warunki są podobne: telefon musi być naładowany lub podłączony do zasilania, połączony z internetem (Wi-Fi lub dane mobilne), zalogowany na konto Google i widoczny w Google Play, z włączonym Centrum lokalizacji. Te same aplikacje pozwalają też namierzyć telefon innej osoby — ale tylko wtedy, gdy ta osoba świadomie udostępniła swoje urządzenie w ramach grupy rodzinnej albo zalogowała się do aplikacji jako „gość” i wyraziła na to zgodę.
Skąd bierze się dokładność lokalizacji
System łączy trzy źródła danych. GPS określa pozycję z dokładnością do około 20 metrów, ale zawodzi w budynkach i pod ziemią. Sieci Wi-Fi w okolicy pozwalają dopracować lokalizację, gdy GPS jest niedostępny. Najmniej precyzyjne są stacje bazowe operatora komórkowego — dają pozycję z dokładnością do kilku kilometrów, za to działają praktycznie wszędzie, nawet bez internetu, bo telefon łączy się z nimi zawsze, gdy jest włączony. To właśnie dane ze stacji bazowych, zwane bilingami, wykorzystuje policja przy poszukiwaniach zaginionych.
Kiedy telefon namierzy policja
Ustawa o Policji w art. 20c daje funkcjonariuszom prawo do uzyskania od operatora danych telekomunikacyjnych — w tym danych lokalizacyjnych — w celu zapobiegania lub wykrywania przestępstw albo ratowania życia i zdrowia bądź wsparcia akcji poszukiwawczej. Nie jest to jednak dowolność: operator udostępnia takie dane wyłącznie na pisemny wniosek konkretnego, wysokiego rangą funkcjonariusza — komendanta głównego, komendanta CBŚP, komendanta wojewódzkiego policji albo osoby przez nich upoważnionej. Każde takie wystąpienie trafia do elektronicznego rejestru, a nad całym procesem nadzór sprawuje sąd okręgowy (art. 20ca ustawy o Policji).
Innym, bardziej inwazyjnym narzędziem jest kontrola operacyjna, czyli podsłuch i śledzenie w czasie rzeczywistym stosowane przy poważnych przestępstwach. Tu procedura jest surowsza: potrzebne jest postanowienie sądu okręgowego wydane na wniosek komendanta głównego lub CBŚP, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody prokuratora generalnego (lub analogicznie na szczeblu wojewódzkim — zgoda prokuratora okręgowego). Prywatna osoba — zazdrosny partner, pracodawca, rodzic — nie ma i nie może mieć dostępu do żadnej z tych procedur.
Namierzanie cudzego telefonu bez zgody to przestępstwo
Zainstalowanie na cudzym telefonie aplikacji szpiegującej (tzw. stalkerware) w celu śledzenia lokalizacji, czytania wiadomości czy podsłuchiwania rozmów wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 267 Kodeksu karnego. Paragraf 3 tego artykułu mówi wprost: kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Przestępstwem jest samo zainstalowanie takiego programu — nie trzeba go nawet uruchomić ani wykorzystać zebranych danych. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego (art. 267 § 5 k.k.), więc sprawa trafia do prokuratury, gdy zgłosi to osoba śledzona.
Producenci aplikacji tego typu reklamują je jako narzędzia kontroli rodzicielskiej albo monitoringu firmowych telefonów, co samo w sobie nie jest nielegalne. Nielegalne staje się użycie takiej aplikacji wobec dorosłej osoby bez jej wiedzy i zgody — czy to partnera, byłego małżonka, czy współpracownika.
FAQ
Czy da się namierzyć telefon, znając tylko numer?
Nie w sposób legalny i bez udziału operatora lub organów ścigania. Same aplikacje i strony obiecujące lokalizację „po numerze” w większości przypadków nie działają albo służą do wyłudzania danych czy instalowania stalkerware’u. Legalne namierzenie wymaga albo dostępu do konta powiązanego z telefonem (Apple ID, konto Google), albo formalnego wniosku uprawnionej służby do operatora.
Czy policja namierzy telefon bez zgody sądu?
Dane lokalizacyjne w formie bilingów policja może uzyskać na pisemny wniosek wysokiego rangą funkcjonariusza, pod nadzorem rejestrowym sądu okręgowego (art. 20c i 20ca ustawy o Policji) — bez wcześniejszej zgody sądu na każdy pojedynczy wniosek. Inaczej jest przy podsłuchu i śledzeniu w czasie rzeczywistym (kontrola operacyjna) — tu wymagane jest wcześniejsze postanowienie sądu okręgowego.
Czy da się namierzyć wyłączony telefon?
Nie. Zarówno Znajdź mój iPhone, jak i Centrum lokalizacji Google pokazują ostatnią znaną pozycję sprzed wyłączenia, ale nie aktualną lokalizację — telefon musi być włączony i połączony z siecią (Wi-Fi, dane mobilne lub przynajmniej stacja bazowa), żeby zgłosić swoją pozycję.
Czy zainstalowanie aplikacji szpiegującej na telefonie partnera jest karalne, nawet jeśli jej nie użyto?
Tak. Zgodnie z art. 267 § 3 Kodeksu karnego przestępstwem jest już samo założenie lub posługiwanie się takim oprogramowaniem w celu uzyskania informacji, do której sprawca nie jest uprawniony — niezależnie od tego, czy faktycznie odczytał zebrane dane.
Źródła
- Apple — „Znajdowanie zgubionego iPhone’a lub iPada”: https://support.apple.com/pl-pl/101593 (działanie aplikacji Znajdź, warunek wcześniejszego włączenia funkcji, logowanie przez iCloud.com/find)
- Google — „Znajdowanie i blokowanie utraconego urządzenia z Androidem oraz wymazywanie z niego danych”: https://support.google.com/android/answer/6160491?hl=pl (warunki działania Centrum lokalizacji, źródła lokalizacji: GPS ~20 m, Wi-Fi, stacje bazowe do kilku km)
- Ustawa o Policji, art. 20c i 20ca (omówienie): https://gizycko.policja.gov.pl/o06/aktualnosci/32716,Policja-korzysta-z-tzw-bilingow-ratujac-ludzkie-zycie-oraz-w-celu-zapobiegania-l.html (tryb uzyskiwania danych telekomunikacyjnych przez policję, wymóg pisemnego wniosku, rejestr i nadzór sądu okręgowego, procedura kontroli operacyjnej)
- Kodeks karny, art. 267 — „Bezprawne uzyskanie informacji”, pełny tekst: https://lexlege.pl/kk/art-267/ (§3 dot. urządzeń podsłuchowych i oprogramowania, kara do 2 lat pozbawienia wolności, §5 — ściganie na wniosek pokrzywdzonego)